O grach komputerowych możemy mówić od lat osiemdziesiątych, kiedy to powstały pierwsze programy na stare dobre Commodore, czy Amigę. Były one proste, utrzymywane w palecie kilkunastu kolorów, ale za to niesamowicie grywalne. Nośnikiem na którym przenoszono takie gry, była kaseta magnetofonowa, potem przeniesiono wszystko na pięciocalowe dyskietki. Stopniowo technika komputerowa szła do przodu, powstawał coraz lepszy sprzęt, a co za tym idzie mogły zwiększyć się także możliwości gier. Komputer przestał służyć nauce, a zaczął głównie dostarczać rozrywki posiadaczowi. Była to wielka rewolucja komputerowa, której ślady można zobaczyć także dzisiaj.
Dzisiejsze gry mają olbrzymie wymagania. Aż dziw bierze jak szybko technika rozwinęła się przez dziesięć lat i jakie postępy zostały poczynione na rynku gier. Komputery rozwijają się stale ze względu na wzrastające potrzeby graczy. Tak się napędza cała machina ekonomiczna dająca wielkie zyski producentom gier.
Jaka jest przyszłość gier komputerowych? Z pewnością producenci widzą ją w różowych barwach. Przez to, że gier na rynku jest sporo to ich cena nie jest wygórowana jak w przypadku gier na XBOX, czy też PS3. Jednak dystrybutorzy idą raczej na ilość, niż na markę. I tak markowa gra nie przekracza ceny 150 zł podczas, gdy tytuły na konsole nie spadają zwykle poniżej 200 zł.
Gry będą zyskiwać również pod względem graficznym. Myślę, że punktem kulminacyjnym w historii gier bedzie całkowicie fotorealistyczna grafika, która pozwoli nam całkowicie zostać pochłoniętymi przez rozrywkę, jakiej możemy użyczyć.